Uwaga! Odjazd za 30 dni

Krótko o tym, jak się przygotowujemy do podróży przez świat, dlaczego 30 dni jest dla nas takie ważne oraz czemu nigdy czasu nie jest za wiele. Bardzo odczuwamy to, że dni uciekają nieubłaganie i już ich mniej niż więcej pozostało do rozpoczęcia przygody.

odjazd!

Krótko i na temat

Cześć czołem! Jeśli jest to Wasza pierwsza wizyta na naszym blogu, zapraszamy serdecznie do zapoznania się ze stroną, gdzie dowiecie się więcej o nas.
Jeśli interesują Was nasze wcześniejsze podróże, które odbyliśmy nie mając jeszcze w planach naszej podróży życia, możecie o tym przeczytać tutaj.
Żaden, nawet krótki wyjazd, nie miałaby sensu, gdyby nie chociaż bardzo ramowy plan. W tej zakładce możecie przeczytać o naszej wizji podróży oraz jak ona będzie wyglądać.

30 dni, 720 godzin, 43 200 minut, czyli nie tak dużo czasu…

Od 15 lipca 2015 żyjemy i myślimy tylko o tym, że 28 listopada wylatujemy z Budapesztu, aby spełnić nasze największe marzenie. Oczywiście chcemy być wcześniej w stolicy Węgier, więc ruszymy z Polski dwa lub trzy dni wcześniej. Ostatnie tytułowe 30 dni to gorący czas, w którym musimy ogarnąć mnóstwo spraw. Dobra wiadomość jest taka, że działamy właściwie odkąd kupiliśmy lot do Australii, czyli od połowy lutego 2015 roku. Jednak teraz nadszedł czas najbardziej intensywnej pracy. Choć wiele jest już za nami, to wciąż mamy dużo do zrobienia i choćbyśmy mieli jeszcze pół roku,  zawsze coś można lepiej dopracować. 🙂

Najważniejsza rzecz dla nas przez te 30 dni to spędzanie czasu z rodziną. Trudno jest sobie wyobrazić, że nie zobaczymy naszych bliskich przez bardzo długi czas. Nie smucimy się, ale wiemy, że zarówno oni, jak i my będziemy tęsknić. Jest to nieunikniony element każdej podróży.

Przygotowania, zakupy, szczepienia i 100 rzeczy, o których zapomnieliśmy

Jak w dobrym zespole, każde z nas zajmuje się innymi sprawami. Aktualnie ja czytam i próbuję wybrać jak najlepsze rozwiązania technologiczne oraz sprzęt dla nas, a Daria zagłębia się w odmęty regulaminów i przepisów bankowych oraz poszukuje hostów na Couchsurfingu. Zadaniami dzielimy się w ten sposób, żeby każdy robił to na co ma ochotę i do czego posiada predyspozycje. W wolnej chwili oboje uzupełniamy tego bloga oraz szukamy informacji i planujemy co chcemy zobaczyć. Choć wydaje się to niewiele, uwierzcie mi na słowo, że całe dnie mijają nam na przygotowaniach. Nie ma wymówek. Jeśli czegoś teraz nie zrobimy, na pewno odczujemy to w czasie podróży, dlatego cały plan i podział obowiązków ma takie znaczenie. W tej chwili zostały nam do kupienia dosłownie trzy sprzęty, czyli aparat, namiot oraz karimaty. Musimy również przyjąć ostatnią serię szczepień i zaopatrzyć się w apteczkę na podróż. Mimo iż wszystko mamy napisane na kilkudziesięciu różnych kartkach, to zdajemy sobie sprawę, że na przysłowiowe sto procent o czymś zapomnimy. Cały czas czytamy bardzo dużo innych blogów podróżniczych, dzięki czemu zdajemy sobie sprawę o czym jeszcze warto pomyśleć. Poza tym, śledzenie przygód innych osób jeszcze bardziej podsyca nasze podniecenie podróżą.

Piotrek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
YouTube
YouTube
Please enter Google Username or ID to start!
Example: clip360net or 116819034451508671546
Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow